“Karnawał” – Alicja Sinicka

Powieści Alicji Sinickiej są wyjątkowe, bo za każdym razem wciągają mnie od pierwszej strony. W związku z tym ostatnio sięgnęłam po “Karnawał”. Czy mnie zachwycił i co o nim sądzę?



W 2002 roku na Czarcim Ostrowiu pośrodku Jeziora Śniardwy bawi się grupa studentów z Wrocławia. Wszyscy przybyli na wyspę, aby świętować karnawał i uczestniczyć w przebieranej imprezie. Dom w tym wyjątkowym miejscu wydzierżawił Leon Rawicz, czym podpadł wielu osobom.


Kaja, córka dzierżawcy, ma nietypowy układ ze swoim chłopakiem, Robertem. Obydwoje umówili się, że mogą sypiać, z kim chcą pod warunkiem, że nie zaangażują się emocjonalnie w tę znajomość. Robert, tuż przed imprezą, spędza noc z koleżanką ze studiów – Amelią, która również przybywa na zabawę, choć przypomina kłębek nerwów.


Wszyscy bawią się w najlepsze na Czarcim Ostrowiu. Niestety, ich spokój zostaje zmącony odnalezieniem ciała. Wkrótce giną kolejne osoby. Czy zabójcą jest jeden z zaproszonych gości, a może przybył z zewnątrz, aby zrealizować swój chory plan? Upływający czas pokazuje, że nic nie jest takim, jakim się wydawało.


20 lat później poznajemy historię Amelii, która ocalała z masakry. Kobieta prowadzi sklep z biżuterią handmade i opiekuje się malutką córeczką. Ma też trudną relację z byłym mężem, od którego odeszła z powodu jego nadmiernej potrzeby kontroli. Jej spokój burzy mężczyzna, który niespodziewanie zjawia się w windzie i zna jej imię. Na dodatek kobieta otrzymuje nietypowe zlecenie. Wszystko wskazuje na to, że przeszłość upomina się o Amelię, która oprócz traumy ma też tajemnice.


Kobieta utwierdza się w przekonaniu, że jej życie jest zagrożone, gdy dowiaduje się o śmierci ocalałego kolegi. Jest przekonana, że morderca powrócił, aby dokończyć swoje chore dzieło.


“Karnawał” autorstwa Alicji Sinickiej mocno trzyma w napięciu, ponieważ pojawia się w nim wiele tropów. Rozwiązanie okazało się dla mnie nieoczekiwane, aczkolwiek uważam je za lekko naciągane pod kątem naukowym. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, ale w tym przypadku diabeł tkwi w szczegółach.


Komentarze