“Cud magicznej nocy” - Krystyna Mirek

Krystyna Mirek pisze przepiękne powieści świąteczne, o czym przekonałam się już we wcześniejszych latach. “Cud magicznej nocy”, który ukazał się w listopadzie, także przypadł mi do gustu. W tej książce splatają się historie różnych ludzi, ukazując całe spektrum problemów, z którymi borykają się na co dzień. Czy nadchodzące Boże Narodzenie przyniesie im spokój i wewnętrzną równowagę?



Sara kocha święta i uwielbia sprawiać innym przyjemność. W związku z tym kupiła prezenty dla wszystkich bliskich jej osób. Poza tym zamierza przygotować dla nich swoje popisowe dania. Niestety, los wprowadza sporo zamieszania do jej życia i niweczy plany. Rodzice postanawiają świętować Boże Narodzenie w ciepłym kraju. Siostra Sary marzy tylko o świętym spokoju, więc nie organizuje wigilijnej wieczerzy. Z kolei brat wyjeżdża z ukochaną do jej rodziców. 


Kiedy Sara czuje się porzucona przez rodzinę, po cichu liczy na przyjaciółkę, zadeklarowaną singielkę. Tymczasem koleżanka właśnie się zakochała. Zamierza spędzić Boże Narodzenie z nowo poznanym mężczyzną. W związku z tym prosi Sarę o przysługę. Chce, żeby ta wzięła za nią dyżur w schronisku dla zwierząt. W ośrodku pozostało tylko kilka kotów, dla których nie udało się znaleźć domów na okres świąteczny. Kobieta zgadza się, wszak i tak nie ma żadnych planów. Ten wyjątkowy czas spędzi samotnie. 


Gdy Sara przyjeżdża do schroniska, odkrywa, że jest w nim wyjątkowo zimno. Nie zamierza pozwolić na to, aby zwierzęta marzły. W związku z tym rozpoczyna poszukiwania domów zastępczych dla 6 kotów. O dziwo, jej sąsiedzi nawet chętnie przygarniają mruczki. Zgadza się na to nawet Feliks, który przed chwilą narzekał na prezent od mamy w postaci szczeniaka. Mężczyzna na co dzień prowadzi firmę i stroni od ludzi. W przeszłości bardzo się na kimś zawiódł i teraz nikogo do siebie nie dopuszcza. Jakby tego było mało, sytuacja w jego przedsiębiorstwie robi się naprawdę gorąca.


Przy okazji poznajemy losy sąsiadów Feliksa i Sary. Jedna kobieta czuje się zmęczona tym, że tylko na niej spoczywa ciężar rodzinnych obowiązków. Mąż nie kwapi się do pomocy. W innym mieszkaniu spotykają się dwie swatowe, które na co dzień kłócą się o wszystko. Dopiero kot pomaga im osiągnąć chwilową zgodę i otworzyć się na perspektywę drugiej kobiety.


“Cud magicznej nocy” to kolejna pełna ciepła i miłości powieść Krystyny Mirek, w której sporo się dzieje. Czegoś takiego potrzebowałam, aby odpocząć po pracy, która ostatnio jest wyjątkowo intensywna.


Komentarze