“Siedem” – Emilia Szelest

Ostatnio chętnie sięgam po dobre kryminały, które wciągają i trzymają w napięciu. Chwilowo brakuje mi zasobów na lekturę poradników psychologicznych itp. Przeglądając tytuły, które miały niedawno premierę, natknęłam się na “Siedem” autorstwa Emilii Szelest. Jak oceniam jej powieść kryminalną?



Od razu zwróciłam uwagę na tę książkę, ponieważ jej bohaterami są pisarze. Środowiska artystyczne zawsze wydawały mi się barwne, dlatego chętnie zgłębiam ich specyfikę. 


Każdy z bohaterów powieści “Siedem” pochodzi z innej części świata. Wszystkich łączy natomiast zawód – specjalizują się w pisaniu kryminałów. Odnoszą na tym polu większe i mniejsze sukcesy.


Ethan mieszka w Londynie. Wydał dobrze przyjęty kryminał, ale jest strasznie zadufany w sobie. Przez swoją narcystyczną postawę nie zważa na innych. Obraża ludzi, których spotyka na swojej drodze – innych pisarzy, swojego menedżera etc. Nie może znieść myśli, że to nie on zdobył prestiżową nagrodę branżową.


Jego konkurentką w walce o wyróżnienie jest między innymi Valeria Perez. Choć to nie ona zgarnia statuetkę ze Sztyletem, wzbudza gniew i nienawiść Ethana. Hiszpanka nie należy do osób, które tłumią emocje, dlatego wszystko wygarnia zarozumiałemu Anglikowi. 


Ophelia wydaje kryminały w USA. Ma burzliwą relację z bratem. Po jego śmierci zgarnia spadek, który jest obciążony długami. Musi je spłacić, ale nie dysponuje taką kwotą. Potrzebuje solidnego zastrzyku gotówki.


Leo Dubois jest francuskim pisarzem, który traci pieniądze w kasynie. Boryka się bowiem z uzależnieniem od hazardu i przypadkowego seksu z prostytutkami. 


Kristian Larsen mieszka w Skandynawii i z powodzeniem wydaje kolejne kryminały. Mężczyzna boryka się ze sporą nadwagą. Spożywa zdecydowanie zbyt dużo wysokokalorycznych dań.


Alessia Ricci jest piękną Włoszką, która ma na koncie kilka bestsellerów. Co ciekawe, tylko jeden z nich napisała samodzielnie. Przy pozostałych korzystała już z usług ghostwritera.


Mark Weber na co dzień mieszka w Polsce, gdzie wydał kilka dobrze przyjętych powieści. Niestety, mężczyzna nie radzi sobie z regulacją gniewu, przez co wybucha na przypadkowe osoby. Co gorsza, wydawnictwa nie chcą wydawać jego książek.


Do każdego pisarza osobiście zgłasza się Winnie, który reprezentuje prestiżowe wydawnictwo. Składa autorom propozycję nie do odrzucenia. Zachęca ich do podpisania kontraktu. Każdy pisarz ma wyjechać na skandynawską wyspę i tam przez 3 tygodnie pracować nad swoją nową książkę. W umowie przewidziano atrakcyjne wynagrodzenie.


Wszyscy pisarze przejeżdżają na wyspę i są zaskoczeni tym, że mają towarzystwo. Każdy z autorów założył, że wydawnictwo potraktuje go absolutnie wyjątkowo. Ego pisarzy początkowo nie może znieść myśli o współdzieleniu wyspy.


Już pierwszej nocy ginie jeden z autorów. Wszystko odbywa się zgodnie ze scenariuszem, który został zaczerpnięty z powieści innego autora. Kto zabił i czym się kierował? Czy mocno skonfliktowanym pisarzom, z których każdy ma coś na sumieniu, uda się nawiązać współpracę i ocalić życie?


“Siedem” oceniam pozytywnie. Emilia Szelest napisała dobry kryminał, który po kilkudziesięciu stronach mnie wciągnął. Później już nie umiałam się od niego oderwać. O ile samo zakończenie jest dość oryginalne, o tyle motywy nie bardzo mi się kleją. Chyba autorka z nimi lekko przeszarżowała. Mimo to zamierzam dać szansę jej innym kryminałom.

Komentarze