- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Od lat borykasz się z depresją lekooporną, która nie ustępuje, choć próbowałeś/-aś różnych antydepresantów? Prawdopodobnie towarzyszy Ci poczucie beznadziei i zwątpienia. Wiele wskazuje jednak na to, że pojawiła się dla Ciebie skuteczna forma wsparcia. Zobacz, na czym polega terapia psychodeliczna w leczeniu depresji lekoopornej i dlaczego może okazać się przełomem w psychiatrii.
Czym jest depresja lekooporna i jak ją rozpoznać?
Wyobraź sobie, że Twój umysł jest ogrodem. Czasem wystarczy niewielka ilość światła, wody i troski, by zakwitł tysiącami barw. Niestety, zdarzają się też takie chwile, gdy ziemia staje się jałowa. Wówczas żaden lek nie przynosi ulgi, a Twoją codzienność spowija gęsty cień. Ta metafora dobrze oddaje specyfikę depresji lekoopornej (TRD od ang. treatment-resistant depression). Jest to zaburzenie nastroju, które nie ustępuje, mimo starannie dobranej farmakoterapii.
Definicja depresji lekoopornej wspomina o stanie, w którym pacjent nie reaguje na co najmniej 2 różne leki przeciwdepresyjne, pomimo ich właściwego dawkowania przez odpowiedni czas. W praktyce oznacza to, że osoba dotknięta tym zaburzeniem nastroju bezskutecznie korzysta z różnych form wsparcia. Z czasem do uczucia pustki i smutku dochodzi jeszcze bezradność. Osoby z TRD często porównują swoje życie do tunelu, w którym utkwiły, przez co od dawna nie widzą nawet wąskiego strumienia światła.
Objawy depresji lekoopornej nie różnią się zasadniczo od klasycznych symptomów depresji. Najczęściej obejmują:
głęboki smutek;
anhedonię;
bezsenność;
spadek energii;
trudności z koncentracją;
poczucie winy;
myśli samobójcze.
Tym, co wyróżnia TRD jest uporczywość objawów, co wynika z niewrażliwości na leczenie, które u innych chorych okazuje się skuteczne.
Zastanawiasz się, kiedy diagnozowana jest depresja lekooporna? Zazwyczaj wówczas, gdy lekarz stwierdza brak poprawy, mimo prób leczenia co najmniej 2 antydepresantami z różnych grup. Diagnoza często okazuje się momentem zwrotnym, ponieważ otwiera drzwi do innych form wsparcia. W ostatnich latach spore nadzieje wiąże się z terapią psychodeliczną w leczeniu depresji lekoopornej.
Pamiętaj, że choć TRD niesie ze sobą ogromne cierpienie, nie jest wyrokiem. Stanowi zaproszenie do poszukiwania nowych ścieżek. Niektóre z nich okazują się nieoczywiste, ale dają ogromną nadzieję. Nawet z najbardziej zubożałej ziemi potrafi wyrosnąć piękna roślina, jeśli tylko otrzyma odpowiednie wsparcie.
Na czym polega terapia psychodeliczna?
Interesuje Cię, co to jest terapia psychodeliczna? Można ją porównać do wędrówki w głąb nieznanej jaskini, w której panuje ciemność i ukrywa się wiele znaczeń. W tej podróży nie chodzi o to, abyś uciekł/-a od cierpienia, lecz spotkał/-a się z nim twarzą w twarz. Cały proces przebiega w bezpiecznej przestrzeni i pod opieką przeszkolonego specjalisty. Dla wielu osób, które od lat cierpią na depresję, jest to droga do miejsc, do których nie potrafią dotrzeć, korzystając z konwencjonalnej terapii.
Terapia psychodeliczna jest formą leczenia, w której podaje się pacjentowi substancje zmieniające świadomość. Cały proces odbywa się pod kontrolą i w obecności terapeuty. Najczęściej wykorzystuje się takie psychodeliki, jak psylocybina, MDMA czy ketamina. Ich działanie nie polega na maskowaniu objawów zaburzenia, lecz na otwarciu umysłu na głębokie wglądy i emocjonalną transformację. Psychoterapia wspomagana psychodelikami przynosi obiecujące rezultaty w leczeniu zaburzeń lękowych, depresji i PTSD.
Chcesz wiedzieć, jak działa terapia psychodeliczna? Substancje zmieniające świadomość wpływają na sieci neuronalne w mózgu, zwłaszcza na domyślny tryb pracy (DMN). Wykazano, że jego wysoka aktywność wiąże się z nadmiernym myśleniem o sobie i zamartwianiem się, co często nasila objawy depresyjne. Ich chwilowe wyciszenie pozwala spojrzeć na własne doświadczenia z zupełnie innej perspektywy. Z tego względu psychodeliki w terapii depresji uznaje się za obiecujące rozwiązanie tam, gdzie inne metody zawiodły.
Terapia psychodeliczna nie jest magicznym rozwiązaniem, które w ciągu kilku godzin uzdrowi Cię z depresji lekoopornej. Stanowi natomiast zaproszenie do głębokiej pracy nad sobą. Możesz w niej wykorzystać narzędzia, które poszerzają dostęp do trudnych i wypartych treści. Wiele osób po psychoterapii wspomaganej psychodelikami wspomina o „zresetowaniu” umysłu. Korzystając z niej, możesz uzyskać trwałą zmianę w sposobie postrzegania siebie i świata.
Psychodeliki w psychiatrii – krótka historia i aktualne badania
Zainteresowała Cię historia psychodelików w psychiatrii? Ta przypomina wędrówkę po górskim szlaku, na którym nie brakuje nagłych wzniesień, zakrętów i długich okresów ciszy. W połowie XX wieku substancje, takie jak LSD czy psylocybina, wzbudzały duże zainteresowanie naukowców. Wielu z nich wiązało z nimi spore nadzieje, licząc na to, że wspomogą leczenie depresji, lęku i uzależnień. Niestety, ludzie zaczęli nadużywać psychodelików do celów rekreacyjnych, przez co prezydent Nixon ogłosił kampanię antynarkotykową. Wiele obiecujących projektów zostało wówczas zamrożonych, a psychodeliki niemal całkowicie zniknęły z pola zainteresowań medycyny.
Dwie ostatnie dekady przyniosły nowe otwarcie. Naukowcy z ogromną ostrożnością i rzetelnością wznowili prace. Obecnie na wielu renomowanych uniwersytetach prowadzi się badania kliniczne nad psychodelikami w leczeniu depresji. W centrum zainteresowań znalazły się substancje, takie jak psylocybina i ketamina. Ich stosowanie w kontrolowanych warunkach może przynieść poprawę tam, gdzie inne metody zawiodły.
Psychodeliki testowane klinicznie nie są podawane przypadkowo. Pacjenci przechodzą staranną kwalifikację, przygotowanie psychoterapeutyczne i otrzymują opiekę podczas sesji. Terapie wspomagane psychodelikami nie mają dziś nic wspólnego z hipisami, którzy nadużywali różnych substancji. Stanowią skrupulatny proces, w którym związek chemiczny tylko otwiera umysł. Kluczową rolę w procesie leczenia wciąż odgrywają relacja terapeutyczna i gotowość do konfrontacji z własnym wnętrzem.
Psychodeliki działają jak światło latarki, które pozwala zajrzeć w ciemne zakamarki Twojej psychiki. Wciąż to Ty decydujesz, co z tego miejsca wydobędziesz. Substancje zmieniające świadomość nie służą ucieczce od rzeczywistości, lecz jej głębszemu zrozumieniu.
Jakie substancje są stosowane w terapii psychodelicznej?
Wbrew obiegowej opinii, terapia psychodeliczna nie opiera się na jednym „cudownym leku”, lecz na różnych związkach chemicznych. Te podane w odpowiednim kontekście klinicznym mogą otworzyć drzwi do głębszego wglądu, przeżycia i zmiany. Przypominają klucze do wewnętrznych pokoi, które do tej pory pozostawały zamknięte. Każda z substancji działa nieco inaczej, ale łączy je potencjał leczniczy. Mogą okazać się niezastąpione tam, gdzie zawiodły standardowe metody.
Ketamina w leczeniu depresji lekoopornej
Największą popularnością cieszy się ketamina w terapii depresji. Od lat stosuje się ją jako środek znieczulający podczas zabiegów chirurgicznych. Ostatnio jednak wzbudziła zainteresowanie jako wsparcie w leczeniu depresji lekoopornej. Na jej korzyść przemawia fakt, że działa szybko. Czasem już po jednej dawce widać wyraźny wpływ na układ glutaminergiczny. W terapii wspomaganej psychodelikami coraz częściej podaje się jej selektywną wersję, czyli eskataminę. Została ona dopuszczona do leczenia depresji w postaci donosowego sprayu. Leczenie depresji esketaminą odbywa się pod ścisłą kontrolą specjalisty i w połączeniu z psychoterapią.
Psylocybina jako wsparcie w terapii depresji
Bardzo obiecujące rezultaty przynosi psylocybina, która naturalnie występuje w niektórych grzybach. Jej działanie przypomina głęboką introspekcyjną podróż, w której pacjent może doświadczyć emocjonalnego przełomu. Kliniczne zastosowanie psylocybiny w leczeniu depresji bada się m.in. na Uniwersytecie Johna Hopkinsa i w Imperial College London.
Pamiętaj, że wszystkie substancje psychodeliczne w leczeniu depresji działają w połączeniu z odpowiednim wsparciem psychoterapeutycznym. Nie są to klasyczne leki, lecz narzędzia, które umożliwiają dostęp do emocji i znaczeń.
Czy terapia psychodeliczna działa w leczeniu depresji lekoopornej?
Osoby, które zmagają się z depresją lekooporną, często porównują terapię psychodeliczną do otwarcia okna w dusznym pokoju. Pojawia się nagły powiew świeżego powietrza, który daje szansę na nowy początek.
Badania nad skutecznością psychodelików w leczeniu depresji lekoopornej przynoszą obiecujące rezultaty. W jednym z eksperymentów porównano działanie psylocybiny z klasycznym antydepresantem (escitalopramem). Wyniki w przypadku obu substancji były zbliżone, aczkolwiek psychodelik w większym stopniu poprawiał samopoczucie i jakość życia.
Wyniki terapii psychodelicznej u pacjentów z TRD są coraz bardziej obiecujące. W wielu przypadkach już jedna lub dwie sesje z użyciem psylocybiny przynoszą wyraźną redukcję objawów. Co ważne, pozytywny efekt utrzymuje się przez wiele tygodni, a nawet miesięcy po zakończeniu terapii.
Badania efektywności terapii psychodelicznej wskazują na jej unikalny mechanizm działania. Substancje, które się w niej wykorzystuje, nie „naprawiają” chemii mózgu w sposób liniowy. Wywołują natomiast głębokie przeżycia emocjonalne i duchowe, które mogą prowadzić do zmiany postrzegania siebie i własnych doświadczeń. Psychodeliki rozpuszczają stare wzorce myślenia i pozwalają spojrzeć na życie z nowej, szerszej perspektywy.
Korzyści i ryzyko terapii psychodelicznej – co warto wiedzieć?
Terapia psychodeliczna jest jak podróż w nieznane. Może przynieść Ci poczucie głębokiego zrozumienia i ulgi, ale też wymaga odwagi, przygotowania i bezpiecznego przewodnika. W tej przestrzeni spotykają się nadzieja i niepewność. W związku z tym warto poznać zarówno szanse, jak i zagrożenia, które ze sobą niesie.
Zalety terapii psychodelicznej zostały udokumentowane w badaniach naukowych. Pacjenci często twierdzą, że doświadczyli „resetu umysłu”. Wykazano, że psychodeliki podawane w warunkach klinicznych i w połączeniu z psychoterapią mogą prowadzić do trwałej poprawy nastroju. Stanowią cenne wsparcie zwłaszcza dla osób z depresją lekooporną, które wcześniej bezskutecznie korzystały z różnych form wsparcia.
Każda podróż ma swoje ograniczenia i zagrożenia. Skutki uboczne psychodelików obejmują:
chwilowe lęki;
dezorientację;
nudności;
bóle głowy.
Rzadziej zdarzają się bad tripy, czyli intensywne i niepokojące przeżycia, które bez odpowiedniego wsparcia mogą wywołać poczucie zagubienia lub przytłoczenia. W związku z tym terapię należy prowadzić w kontrolowanych i bezpiecznych warunkach pod okiem doświadczonego specjalisty.
Zastanawiasz się, czy istnieje ryzyko terapii wspomaganej ketaminą? Tak, choć wspomniana substancja wykazuje szybkie działanie przeciwdepresyjne, niewłaściwie stosowana daje skutki uboczne. Jej zażywanie poza nadzorem medycznym może prowadzić do uzależnienia, dysocjacji i pogorszenia funkcji poznawczych. W związku z tym zaleca się, aby leczenie odbywało się zgodnie z wytycznymi i w odpowiednim kontekście terapeutycznym.
Terapia psychodeliczna stanowi bramę do głębszego poznania siebie. Stosowana pod okiem specjalisty staje się drogą do integracji i wewnętrznego porządku.
Obecnie w Polsce stosuje się terapię wspomaganą ketaminą u osób z depresją lekooporną. Inne psychodeliki testuje się wyłącznie w badaniach klinicznych, które prowadzi się pod ścisłym nadzorem. Zanim zostaną dopuszczone do powszechnego leczenia, należy dobrze udokumentować ich działanie i ewentualne skutki uboczne.
Bibliografia
Carhart-Harris, R. L., & Goodwin, G. M. (2017). The therapeutic potential of psychedelic drugs: Past, present, and future. Neuropsychopharmacology, 42(11), 2105–2113.
Davis, A. K., Barrett, F. S., & Griffiths, R. R. (2020). Psychological flexibility mediates the relations between acute psychedelic effects and subjective decreases in depression and anxiety. Journal of Contextual Behavioral Science, 15, 39–45.
Daws, R. E., Timmermann, C., Giribaldi, B., Sexton, J. D., Wall, M. B., Erritzoe, D., Roseman, L., Nutt, D., & Carhart-Harris, R. (2022). Increased global integration in the brain after psilocybin therapy for depression. Nature Medicine, 28(4), 844–851.
Griffiths, R. R., Johnson, M. W., Carducci, M. A., Umbricht, A., Richards, W. A., Richards, B. D., Cosimano, M. P., & Klinedinst, M. A. (2016). Psilocybin produces substantial and sustained decreases in depression and anxiety in patients with life-threatening cancer: A randomized double-blind trial. Journal of Psychopharmacology, 30(12), 1181–1197.
Muthukumaraswamy, S. D., Forsyth, A., & Lumley, T. (2021). Blinding and expectancy confounds in psychedelic randomized controlled trials. Expert Review of Clinical Pharmacology, 14(9), 1133–1152.
Ross, S., Bossis, A., Guss, J., Agin-Liebes, G., Malone, T., Cohen, B., Mennenga, S. E., Belser, A., Kalliontzi, K., Babb, J., Su, Z., Corby, P., & Schmidt, B. L. (2016). Rapid and sustained symptom reduction following psilocybin treatment for anxiety and depression in patients with life-threatening cancer: A randomized controlled trial. Journal of Psychopharmacology, 30(12), 1165–1180.
Schatzberg, A. F. (2019). A word to the wise about intranasal esketamine. American Journal of Psychiatry, 176(6), 422–424.
Short, B., Fong, J., Galvez, V., Shelker, W., & Loo, C. K. (2018). Side-effects associated with ketamine use in depression: A systematic review. The Lancet Psychiatry, 5(1), 65–78.
Vollenweider, F. X., & Preller, K. H. (2020). Psychedelic drugs: Neurobiology and potential for treatment of psychiatric disorders. Nature Reviews Neuroscience, 21(11), 611–624.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje

Komentarze
Prześlij komentarz