“Kto zamawiał denata?” – Małgorzata Starosta

Linda Miller na co dzień pracuje jako blogerka historyczna. Jej źródło utrzymania jest niepewne i niestałe, dlatego pozytywnie rozpatruje propozycję przyjaciółki. Koleżanka prosi ją, aby zastąpiła ją przez krótki czas na stanowisku animatorki kultury w luksusowym domu spokojnej starości. Ten mieści się w zabytkowym kompleksie pałacowym, w którym w przeszłości doszło do brutalnego morderstwa.



Podczas pobytu w ośrodku Linda bardzo szybko nawiązuje przyjacielskie relacje ze starszymi mieszkańcami. Szczególna nić porozumienia łączy ją z Maksymilianem – dziadkiem jej byłego partnera, który upozorował własną śmierć. Starszy pan jest przekonany, że ktoś zabił jego syna i synową. Linda zgadza się z nim, wszak miała okazję rozmawiać z Ajaksem, który powiedział jej o niezrozumiałej przyczynie śmierci swoich rodziców. Ci zagorzali przeciwnicy używek przedawkowali narkotyki. Wszystko wskazuje na to, że ktoś zabił ich, ponieważ ojciec Ajaksa dotarł do cennego dokumentu.


Miller jest jedyną osobą, która wierzy Maksowi. Wszyscy twierdzą, że jego słowa wynikają z chorób neurodegeneracyjnych. Z czasem do wizji Bartmana-seniora przekonuje się też Kajetan – emerytowany policjant. Linda bardzo go lubi ze względu na świeżość umysłu i doskonałą kindersztubę. Zaprzyjaźnia się także z Teodorem – miłośnikiem zagadek historycznych.


Niestety nie wszystkim podoba się aktywność Lindy i jej przyjaciół. Podczas balu karnawałowego dochodzi do zabójstwa jednego z pensjonariuszy. Czy Miller po raz kolejny pomoże policji w ujęciu sprawcy?


Nie ukrywam, że seria z Lindą jest najbliższa mojemu sercu. Podoba mi się ta żywiołowa bohaterka, która wymyka się utartym schematom. Mam nadzieję, że Małgorzata Starosta wyda kolejny tom jej przygód. W przypadku powieści “Kto zamawiał denata” akcja toczy się wartko i niekiedy zaskakuje komizmem sytuacyjnym.

Komentarze