- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Czytałam już komedie kryminalne i thrillery Małgorzaty Starosty – teraz przyszła pora na trud crime. Uważam, że autorka świetnie poradziła sobie z fabularyzacja prawdziwej sprawy kryminalnej, do której doszło na Podlasiu. “Smugi” mnie zaintrygowały już od pierwszej strony, bo zaczęły się mocno, a w miarę upływu czasu pojawiały się kolejne wątki i motywy. Lubię tak skonstruowane powieści, bo mój mózg z ADHD cały czas otrzymuje zastrzyk dopaminy.
Zacznę od tego, co moim zdaniem Małgorzata Starosta, albo osoba redagująca książkę, mogła zrobić lepiej. Na początku nie umiałam zrozumieć, czym są tytułowe smugi – nie znam gwary i to słowo kojarzy mi się jedynie z zaciekami. Wyraz jest o tyle istotny, bo wskazuje na miejsce odnalezienia ciał ofiar. Poza tym w dialogach często pojawiała się gwara – osoba postronna mogła ją źle zinterpretować. Już nie pamiętam szczegółów, ale jedno zdanie było tak sformułowane, że wskazywało na zaprzeczenie, podczas gdy z kontekstu później wynikało, iż stanowiło potwierdzenie. Uważam, że dobrą praktyką w tym przypadku okazałyby się przypisy. Można by w nich przełożyć na język ogólnopolski owo zdanie i wytłumaczyć znaczenie słowa smugi.
Na tytułowych smugach, czyli łąkach/nieużytkach rolnych, w latach 90. znaleziono ciało dwójki dzieci – kilkunastoletniej dziewczynki i jej kilkuletniego brata. Powoli zbliża się przedawnienie tej sprawy, ale ja jaw wychodzą ciekawe wątki. Wszystko za sprawą samobójstwa ojca zamordowanych dzieci, które zszokowalo mieszkańców.
Janka pracuje na co dzień jako dziennikarka – gdy pewnego dnia przyjeżdża do redakcji, czeka na nią rozgniewany szef. Mężczyzna chce wiedzieć, co Szawła ma wspólnego ze śmiercią swojego wujka. Policja zamierza ją bowiem przesłuchać w tej sprawie, gdyż przy zmarłym znaleziono karteczkę z jej imieniem i nazwiskiem. Kobieta czuje się zaskoczona – od lat nie utrzymywała kontaktu z wujkiem. Zabójstwo jej kuzynki i kuzyna pozostawiło w jej psychice ogromną zadrę. Szawła od lat uczęszcza na terapię traumy, ale nie umie się z niej podnieść. Widziała bowiem ciała zamordowanych kuzynów, a z dziewczynką blisko się przyjaźniła.
Kobieta postanawia jednak stawić czoła demonom przeszłości, w tym celu wyjeżdża w rodzinne strony, skąd wyprowadziła się do Warszawy. Chciała w ten sposób odciąć się od bolesnej przeszłości. Niestety trudne emocje i wspomnienia nigdy jej nie opuściły. Gdy dociera na Podlasie, na rozmowę zaprasza ją Kostek – jej kuzyn pracuje na komendzie. Policjantką została także starsza siostra zamordowanych dzieci.
W miarę upływu czasu Janka odkrywa, że jej tato, który prowadził śledztwo w sprawie zabójstwa dzieci dopuścił się wielu błędów i zaniedbań. Czy zrobił to celowo, bo nie chciał, aby odnaleziono sprawcę brutalnego dzieciobójstwa? A może ktoś go do tego zmusił?
Powieść “Smugi” autorstwa Małgorzaty Starosty jest wielowątkowa i bardzo niejednoznaczna, przez co trudno się od niej oderwać. Muszę przyznać, że pisarka świetnie poradziła sobie z true crime. Liczę na to, że stworzy kolejne książki w tym stylu, bo ma ku temu talent i predyspozycje.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje

Komentarze
Prześlij komentarz