- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Hanna Cygler wróciła do pisania trylogii, których akcja rozgrywa się na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Muszę przyznać, że bardzo mi się to podoba, bo wciąż miło wspominam cykl o Zosi i Witku Halmanach. “Gra w bierki” stanowi drugi tom serii poświęconej rodzinie Duszów. Nie mogłam się go doczekać, bo pierwsza część bardzo przypadła mi do gustu. Chciałam wiedzieć, jak potoczyły się dalsze losy głównych bohaterów. Miałam nawet swoje podejrzenia i te tylko częściowo się potwierdziły.
Elżbieta robi wszystko, aby ustalić, co spotkało Kazika, który miał wypadek podczas połowu. Bardzo cierpi z powodu niepewności. Tak, jak przypuszczałam, tęsknota popycha ją w ramiona Artura – starszego brata jej przyjaciółki. Jej szczęście nie trwa jednak długo, bo mąż nie zamierza rezygnować z częstych wyjazdów. Muszę przyznać, że jego postawa irytowała mnie przez całą książkę. Nie potrafiłam zrozumieć, po co tak naciskał Elżbietę na ślub, skoro nie potrafił jej towarzyszyć w codziennym życiu. Najstarsza córka Duszów robi jednak zawrotną karierę zawodową – przystępuje nawet do pracy nad doktoratem.
Los nie oszczędza też Ireny, która nadal musi znosić złośliwości swojej teściowej. Na dodatek jej mąż podupada na zdrowiu – od lat choruje na serce, przez co jest bardzo słaby. Mężczyznę namawia jednak swoją żonę do podjęcia studiów. Irena decyduje się na chemię i całkiem dobrze radzi sobie z nauką. Okazuje się równie zdolna jak Elżbieta. Niestety, wkrótce los sprowadza na nią wielkie cierpienie. Irenę czekają spore zmiany w życiu.
Gabrysia, która była największym lekkoduchem, dojrzewa emocjonalnie, ale dzieje się to w dość przykrych okolicznościach. Kobieta postanawia zamienić dobrze zapowiadającą się karierę sportową na aktorstwo. Kończy filmówkę, ale nic nie toczy się takim torem, jak chciała. Nie otrzymuje wielkich propozycji, więc musi zarabiać na życie, chałturzyć.
Rysiek, który zawsze zdradzał zamiłowanie do nauki, dostaje się na wymarzone studia na politechnice. Jest jednym z najlepszych studentów na roku. Ma w sobie bowiem ogromny pociąg do wiedzy. Niestety, nie szczęści mu się w miłości. Kolejne kobiety go wykorzystują, co tylko pozostawia w nim niesmak.
Dość ciekawym bohaterem okazuje się Maniek – późne dziecko rodziny Duszów. Chłopiec rzadko się wypowiada i kiepsko radzi sobie z nauką, ale potrafi przepięknie śpiewać. Sama dostrzegam w jego postaci cechy charakterystyczne dla zaburzeń ze spektrum autyzmu (ASD). Niestety, w latach 60. nikt w Polsce nie słyszał o autyzmie, co nie znaczy, że nie istniał. W rezultacie Maniek nie miał szans na zyskanie udogodnień wspierających jego rozwój.
“Gra w bierki” to powieść obyczajowa, w której nie brakuje zwrotów akcji, przez co czyta się ją z ogromną przyjemnością. Hanna Cygler potrafi dawkować emocje, dlatego nie mogę doczekać się trzeciego, ostatniego tomu.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje

Komentarze
Prześlij komentarz