“Wychowani przez narcyzów” – Sarah Davies

Doktor Sarah Davies jest specjalistką od narcyzmu – miałam okazję przeczytać jej wcześniejszą książkę o tym zaburzeniu osobowości. Wspominam ją jako dobry i merytoryczny poradnik, z którym warto się zapoznać, aby radzić sobie z toksycznymi ludźmi. Sama autorka została wychowana przez narcystycznych rodziców, dlatego postanowiła skupić się na niesieniu pomocy osobom, które mają za sobą podobne przeżycia. Myślę, że to właśnie wiedza poparta doświadczeniem czyni jej książki tak dobrymi. Czego dowiedziałam się z poradnika “Wychowani przez narcyzów” autorstwa Sary Davies?



Chyba po raz pierwszy spotkałam się z tak dobrą i ciekawą interpretacją mitu o Narcyzie. Wiele osób już podejmowało się jego wyjaśnienia, ale wciąż czegoś mi w tym brakowało. Sarah Davies poświęca więcej uwagi Echo – nimfie, która zakochała się w pięknym młodzieńcu. Jej postawa do złudzenia przypomina zachowanie osoby współuzależnionej, która walczy o uczucie kogoś, kto jest niezdolny do miłości.


Choć narcyz wydaje się osobą nadmiernie pewną siebie, w rzeczywistości przywdziewa maskę, która ma chronić jego kruche ją przed krytyką i zniszczeniem. Przechwałki na swój temat, którymi raczy innych, mają ukryć jego wstyd i niską samoocenę. Stanowią zatem swego rodzaju mechanizm obronny – biada jednak temu, kto go naruszy i odsłoni głęboko skrywaną ranę narcystyczną. To uruchomi w osobie zaburzonej silną reakcję niewspółmierna do zdarzenia.


Istnieją 2 główne rodzaje narcyzmu – jawny i ukryty. Ten pierwszy jest łatwiejszy do rozpoznania. Narcyz jawny lubi być w centrum uwagi – może urzekać swoją wiedzą, chęcią pomocy i towarzyskim obyciem. Często cieszy się sympatią przełożonych i znajomych. Narcyz ukryty może odgrywać rolę cierpiętnika, którego wszyscy krzywdzą. W ten sposób również pozyskuje uwagę, a nierzadko również określone korzyści wynikające z manipulacji.


Narcystyczne zaburzenie osobowości należy rozpatrywać jako spektrum – u niektórych osób daje łagodniejsze objawy, przez co łatwiej się z nimi porozumieć. U innych dość mocno daje o sobie znać – tacy ludzie są bardzo trudni we współżyciu.


Sarah Davies podkreśla, że statystyki dotyczące narcyzmu są dość mocno zaniżone. Zgadzam się z autorką, bo przecież ci ludzie na ogół nie szukają pomocy u specjalisty. To otoczenie ma z nimi problem, oni sami nie odczuwają negatywnych skutków swojego zaburzenia. Davies radzi zatem, aby poważnie traktować swoje odczucia – jeśli odnosisz wrażenie, że ktoś jest toksyczny, prawdopodobnie masz rację. 


Co robi narcystyczny rodzic? Szkodzi dziecku na wiele sposobów. Może np. dążyć do tego, aby rodzeństwo miało ze sobą kiepski kontakt i nie potrafiło się dogadać. Nierzadko też stosuje triangulacje, czyli wprowadza do konfliktu z dzieckiem osobę trzecią – dziadka, babcię, ciotkę. Narcyz kocha wykorzystywać latające małpy – jeśli się od niego odetniesz, kierując się swoim dobrem, może nasłać na Ciebie członków rodziny. Oni mają Cię przekonać do zmiany decyzji. Rodzic narcystyczny nierzadko też konkuruje z dzieckiem i podważa jego sukcesy, obniżając tym samym jego samoocenę. Niekiedy docenia osiągnięcia swojej pociechy, ale to sobie przypisuje zasługi – gdyby nie on, nie ukończyłbyś studiów z wyróżnieniem. Narcyz lubi też być numerem jeden, gdy ludzie przerzucają się w tym, jak ciężko się im żyje. To oni musi mieć najgorzej ze wszystkich. Rodzic dotkniętym tym zaburzeniem osobowości nie cieszy się szczęściem swojego dziecka, dlatego usiłuje odebrać mu radość. Może np. straszyć je różnymi rzeczami, rzekomo kierując się jego dobrem. Narcyz chce być w centrum uwagi, aby osiągnąć ten cel, może symulować choroby. Niekiedy stosuje też szantaż emocjonalny i obwinia swoje dziecko, że to wpędzi go do grobu. W rezultacie syn lub córka zmaga się z toksycznym poczuciem winy i wstydem.


Życie z rodzicem narcystycznym bywa traumatyzujace, ponieważ takie osoby często dopuszczają się manipulacji. Do perfekcji opanowały gaslighting, dlatego na każdym kroku poddają w wątpliwość Twoje wspomnienia, emocje i spostrzeżenia. W dłuższej perspektywie sprawia to, że nie potrafisz sobie zaufać.


Nie oczekuj, że narcystyczny rodzic kiedykolwiek przyzna się do błędu. Nawet gdy złapiesz go za rękę, zaprzeczy, że to jego ręka. Konfrontacja z prawdą mogłaby bowiem nadszarpnąć perfekcyjny wizerunek, jaki wykreował, aby chronić się przed wstydem.


Wszystko to sprawia, że dzieci wychowane przez narcyza mają bardzo dużą tolerancję na nadużycia. Z tego powodu bardzo często wchodzą w toksyczne relacje zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Wykazują skłonność do współuzależnienia – są niczym Echo, dlatego żebrzą o miłość osób niezdolnych do kochania. Nieświadomie odtwarzają dobrze znany scenariusz, nawet gdy ten przynosi im jedynie cierpienie.


Dziecko narcyza, które wpada w sidła kolejnej osoby z zaburzona struktura osobowości, jest łatwa ofiarą. Nie ufa bowiem swoim emocjom i przeczuciom. Wprawdzie intuicja mówi mu, że tak nie wygląda zdrowy związek, ale jej nie słucha. Mało tego, dzieci narcyza bardzo często nie potrafią wyznaczać zdrowych granic. Ich rodzic torpedowal bowiem każdą próbę zatroszczenia się o własne dobro. Tacy straumatyzowani ludzie nie znają swoich potrzeb i nie mają kontaktu ze swoimi emocjami.


Spodobało mi się to, że Sarah Davies mówi wprost – jeśli ktoś Cię krzywdzi, nie musisz z nim utrzymywać kontaktu, nawet gdy to Twój rodzic. Możesz ograniczyć Waszą relację, postawić w niej zdrowe granice lub całkowicie się odseparować. Nikt nie ma prawa krytykować Cię za to, że dbasz o swoje zdrowie psychiczne.


Niekiedy zdarza się, że dziecko narcyza samo staje się narcyzem lub przejawia jego niektóre zachowania. Ta ostatnia sytuacja jest dość częsta. Dziecko, które nie miało dobrych wzorców, samo musiało jakoś radzić sobie z krytyką. Mogło zatem przyjąć strategię swojego rodzica i nie przyznawać się do winy. Nie oznacza to jednak, że cierpi na pełnowymiarowe zaburzenie osobowości.


Pod koniec książki “Wychowani przez narcyza” znajduje się krótka ściąga, jak rozpoznać osobę z zaburzona osobowością.


Komentarze