“Krzywda” – Klaudia Muniak

 


Po lekturze “Rozpaczy” odczuwałam ogromny niedosyt, gdyż książka zakończyła się w sposób, który niczego nie wyjaśniał. Przyzwyczaiłam się, że Klaudia Muniak pisze powieści jednotomowe, dlatego nie spodziewałam się rozwinięcia w kolejnej części. Na szczęście autorka tym razem postanowiła zrobić wyjątek od tej reguły, czego efektem jest “Krzywda”. Jak oceniam tę książkę i czy czymś mnie zaskoczyła?


Wiktoria Błońska nie zamierza dopuścić do sytuacji, w której śmierć Mirka – jej najlepszego przyjaciela z bidula – pozostanie niewyjaśniona. W związku z tym nie wierzy w wersję policji i prokuratury, że za podpaleniem stoi Oskar Urbaniak. Wprawdzie mężczyzna był zrozpaczony po śmierci córki i żony, ale nie miał powodów, by zamordować policjanta, zwłaszcza że ten próbował nieoficjalnie ustalić, co dzieje się w TechLeku.


Kiedy sędzia decyduje się wypuścić Urbaniaka z aresztu, Błońska z jednej strony się go boi – pamięta bowiem jego wtargnięcie do domu Soni – ale z drugiej bardzo chce z nim porozmawiać. Nie zgadza się z nim spotkać, gdy ten udaje tajemniczego informatora. Oskar ma jednak swoje sposoby, by przeprowadzić rozmowę, na której mu zależy.


Równolegle Bogna – opiekunka Rozalii i Tymka – musi przejąć też obowiązki sprzątaczki, co skutkuje pewnym ciekawym odkryciem.


Jakby tego było mało, Sonia Gralewicz nie umie dojść do siebie po wtargnięciu Oskara – męża swojej nieżyjącej przyjaciółki. Kobieta jest wściekła na Błońska, że ta dała się podejść Urbaniakowi i wierzy, że to niekoniecznie on podpalił dom, w którym znajdowała się Janik i 3-letnia dziewczynka – laborantka przeprowadzała na niej nieetyczne eksperymenty. Dziennikarka śledcza z każdym dniem zaczyna wierzyć, że w śmierci Mirka mógł maczać palce ktoś niezwiązany z TechLekiem i podpaleniem Janik.


Muszę przyznać, że od “Krzywdy” po prostu nie umiałam się oderwać. W tej książce ciągle się coś działo – pojawiały się kolejne tropy, a stare się komplikowały. Wszystko to utrudnia czytelnikowi ustalenie finału sprawy. Zresztą zakończenie jest tak nieoczywiste i mało spodziewane, że z pewnością ukaże się trzeci tom. Mam nawet pewne podejrzenia, które chętnie potwierdzę lub rozwieje w kolejnej części.

Komentarze